Kawiarnia w stylu retro

Kawiarnia w stylu retro

Umówiła się na konsultację z dekoratorem wnętrz. Zaprosiła go do kawiarni babci, chciała wiedzieć, co najlepiej zmienić, żeby miejsce stało się bardziej współczesne. Dekorator był zachwycony miejscem i jednocześnie zdziwiony, że dotychczas nic o nim nie wiedział.

Powiedział, że to jest najbardziej vintage miejsce w mieście i to jest jego wielki atut. Tradycję trzeba pielęgnować, a nie niszczyć. Na pytanie jakiej kawy się napije, stwierdził, że najchętniej kawy mielonej w szklance z koszyczkiem. Zachwycał się dosłownie wszystkim, szafami, kredensem, dywanikami, filiżankami, drewnianą podłogą. Powiedział, że miejsce właściwie wymaga tylko odświeżenia i dodania kilku elementów, które jeszcze bardziej podkręcą jego charakter. Uznał, że świetny będzie gramofon, a na ścianach powinny zawisnąć obrazy w starych ramach. A jeśli nie gramofon, to stare radio z pokrętłami. I trzeba koniecznie wprowadzić zakaz używania telefonów komórkowych. To przejdzie? Ewa była zaskoczona. W dzisiejszych czasach, kiedy ludzie są już tak uzależnieni i uważają, że całe ich życie w tych telefonach się znajduje.

Intuicja dekoratora

Dekorator przekonywał, że ludzie będą zachwyceni. Powtarzał, że ma świetną intuicję i wyczucie potencjału miejsca i żeby Ewa mu zaufała, on je pomoże odnoście detali, a sama powinna słuchać głosu swojego serca. To wszystko brzmiało dość niewiarygodnie, ale zaczynało mieć sens. Gdyby prowadziła budkę z frytkami, musiałaby rzucić grafikę, przynajmniej do czasu znalezienia kogoś na jej miejsce. Natomiast w kawiarni mogła realizować zlecenia, gdyby klienci nie przychodzili początkowo, nie musiałaby siedzieć bezczynnie. Coraz bardziej wizja prowadzenia spokojnego miejsca jej się podobała.